Nie wiedziałem troche jak zatytułować poniższą galerie, wiec wymyśłiłem termin
„semi-podwodna” może sie przyjmie.

Myślę że efekty są dość ciekawe, chociaż to moje pierwsze podejście do tego typu fotografii, obiecuje, że drugie będzie lepsze – o ile wyschnie aparat 🙂 Nie wyschnie? A przecież nawet komórki Xperia Z robią zdjęcia pod wodą, to co dopiero taki Canon 6D?

Co ciekawe ważka i ryba zarejestrowane na tej fotografii są prawdziwe, żadne tam photoshopy. Tylko kolorki kręcone.